Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 maja 2014

Zające na łące

Chyba każdy o tej porze roku czuje się niezwykle kolorowo... Mam nadzieję, że Wy też, Drodzy Czytelnicy :)

Te zajączki uszyłam z niezwykle prostego wykroju, który powstał na zwykłej kartce papieru. Większość ich uroku to zasługa pięknych pastelowych tkanin z IKEI oraz słodkich serduszkowych nosków. Taaakkk... Serduszkowe noski... "Can you feel the love tonight?" chciałoby się wręcz zaśpiewać :)





Pozdrawiam cieplutko!
taia from lavender forge

środa, 9 kwietnia 2014

Królik Maurycy

Mój pierwszy tak skomplikowany wykrój - królik Maurycy! Jego głowa składa się aż z 7 kawałków materiału! A jaki jest królik Maurycy?

Z całą pewnością wyluzowany :)


Lubujący się w klasycznej lekturze :)


Zawsze uśmiechnięty :)


Towarzyski :)


I taaaaki duży :)


I lubiący wyzwania :)

Pozdrawiam cieplutko!
taia from lavender forge

niedziela, 14 kwietnia 2013

Jajko z niespodzianką (a konkretnie wydmuszka)

W tym roku postanowiłam oblepić wielkanocną pisankę dla ukochanego plasterkami z FIMO. Wpisuje się to w królującą ostatnio w Lawendowej Kuźni technikę millefiori. Niestety wydmuszka okazała się zbyt krucha i pod koniec obklejania pękła mi w rękach. Przez chwilę tylko załamałam się i chciałam ze smutkiem to wszystko rzucić w kąt, ale zaraz wpadłam na pewien pomysł. I tak oto z rozbitej wydmuszki wychodzi pisklaczek. Bo czasami jak coś się w życiu popsuje, to po to, żeby się jeszcze ładniej mogło naprawić :). Spróbowałam potem ulepić jeszcze drugą pisankę; ta też pękła, ale już nie tak bardzo, więc zostawiłam ją w całości.



Ze skrawków jakie mi zostały ulepiłam koraliki, które użyłam później do zrobienia zakładek - drobnych upominków "na zajączka". Musicie wiedzieć, że jestem zwolenniczką tezy, iż nie ma czegoś takiego jak zmarnowana FIMO, ale o tym więcej napiszę w następnym poście :)


Pozdrawiam cieplutko i wiosennie, życząc wszystkim miłej niedzieli!
taia from lavender forge

środa, 4 kwietnia 2012

Fabryka kurczaka

Niewątpliwie ciężko jest oddać "puszystość" kiedy lepi się z modeliny. Tym samym materiał ten rzadko służy do robienia ozdób wielkanocnych (no, chyba, że są to króliczki :) pamiętacie? robiłam takie w zeszłym roku). W tym tutorialu chciałabym pokazać wam mój sposób na słodkiego puszystego kurczaczka. Mam nadzieję,że stanie się on alternatywą dla tych kupowanych w sklepach. Tak właściwie to nie on, a ona, ale wszystko po kolei... :)


Przygotujmy sobie przede wszystkim  3 rodzaje Fimo:  białą(1),  przeźroczystą(2) oraz żółtą(3). Pozostałe kolory widoczne na obrazku potrzebne będą do wykończenia figurki i dolepienia detali, które możecie zrobić według własnego uznania, więc mogą to być zupełnie inne barwy. Ważne jest żeby z białej(1) zrobić sobie dwie kuleczki jedną mniejszą (1), drugą większą(1b) (tak jak na zdjęciu). Miarka, która jest użyta w tle pokazuje centymetry, jeżeli boicie się, że może wam jakiegoś koloru braknąć, zachęcam do trzymania się wielkości pokazanych na zdjęciach.
Do zrobienia kurczaczka niezbędny będzie skalpel i folia aluminiowa. Dobrze byłoby zaopatrzyć się też w stare opakowanie po lakierze do włosów w roli wałka oraz nawilżane chusteczki dla dzieci (do przetarcia dłoni po zmianie koloru). 


Zaczynamy od ukulania cienkiego wałeczek z białej(1), który następnie oklejamy placuszkami z przeźroczystej(2) oraz żółtej(3) Fimo. Oklejony wałeczek kulamy na podkładce aby go wydłużyć. 
Teraz z folii aluminiowej ugniatamy szkielet kurczaczka - coś na kształt jajka. Następnie wałkujemy cieniutki placuszek z pozostałej białej (1b) i obklejamy nim nasze "foliowe jajko".


Przygotowany wcześniej wałeczek kroimy na 1-2 mm plasterki. W czasie krojenia plasterki będą się lekko płaszczyły, dzięki czemu będą bardziej przypominały ptasie piórka. (By uniknąć tego efektu wystarczyłoby przed krojeniem schłodzić wałeczek w zamrażalce). 


Piórkami obklejamy nasze "jajko" zaczynając od najszerszego miejsca i kierując się w górę. Niech piórka lekko na siebie nachodzą - im bardziej będą odstawać, tym bardziej kurczaczek będzie puszysty.


Następnie obklejamy dolną połowę.


Teraz czas na detale. Zachęcam do eksperymentowania i zrobienia ich w swoim własnym stylu. Jeżeli nie czujecie się na siłach, to możecie zrobić to w ten sam sposób co ja. Dla uzyskania lepszego efektu rozjaśniłam niebieską Fimo przy pomocy białej mieszając te dwa kolory. Ponieważ nie miałam pomarańczowej uzyskałam ją łącząc z sobą czerwoną i żółtą.
Po dopieszczeniu naszego kurczaka i dokonaniu ostatnich poprawek czas na utwardzenie figurki. Wystarczy wstawić ją do piekarnika nagrzanego do 125 st.C na ok 30 minut.
Po wypieczeniu można polakierować całego kurczaczka lub tylko niektóre jego detale lakierem do paznokci. Mojej panience dodałam trochę błysku w oczkach, oraz odrobinę gładkości dziubkowi i stópkom.
Gotowego kurczaczka najlepiej ustawić w widocznym miejscu, by wszyscy domownicy i goście mogli podziwiać nasze dzieło :D


  Ten tutorial uczestniczy w konkursie pod patronatem Craftladies.pl


Pozdrawiam cieplutko i wiosennie życząc twórczej zabawy przy lepieniu kurczaków!
taia from lavender forge

środa, 28 marca 2012

Kolorowe pARY

Wiosna zawitała już do nas na dobre. Jest ciepło, słonecznie, a na drzewach i krzewach coraz więcej zielonych pączków. Kwitną pierwiosnki i krokusy, pojawiły się już bazie... W Lawendowej Kuźni natomiast praca wre. Powstały nowe pastylki millefiori i nowe tworki z ich wykorzystaniem. Eksperymentowałam także z przeźroczystą Fimo dodając do niej fioletowy brokat. Sami zobaczcie co mi z tego wyszło ( dwa ostatnie zdjęcia :) ).
Portal Craftladies ogłosił konkurs tutoriali z bardzo atrakcyjną nagrodą. Startujecie? Ja mam zamiar! Następny post to będzie własnie wiosenny DIY (Do It Yourself).

Spring has came. It's very sunny and colourful outside. Trees and bushes have green buds, appear first flowers. In Lavender Forge work is in progress. There have been made new millefiori pills and new earrings with the used of them. I experimented with transparent Fimo and added violet brocade. You can see how it looks (two last photos :) ).
Craftladies.pl organised tutorial contest with attractive award. Would you take part in it? I will! Next note will be about the spring DIY (Do It Yourself).








Pozdrawiam wiosennie!
taia from lavender forge

sobota, 14 maja 2011

Ostatnie Wielkanocne

Trochę mnie tutaj nie było, bo ostatnio wiele się dzieje, zwłaszcza u mnie na uczelni. Mam już swojego promotora, u którego będę pisała pracę magisterską. Szczerze mówiąc to cud, że się do niego dostałam, bo wcale nie mam najlepszych ocen. Czuje teraz, że powinnam się bardziej postarać i udowodnić, że przyjęcie mnie nie było wcale błędną decyzją. Jak na razie napisałam u niego kolokwium na 3,5, co mnie trochę dobiło i zaczęłam żałować, że się do niego dostałam... Wiedziałam jednak już wcześniej, że takie myśli będą mnie nachodzić i nie mam zamiaru się tym przejmować. Wierzę, że jeżeli się postaram, to napiszę wyśmienitą pracę magisterską z teologi moralnej! Tak właśnie! :)
Ależ ja się rozpisałam na tematy niezwiązane!
To teraz króciutko... Ponieważ sesja się zbliża to pokazuje co też tam w okolicach Wielkanocy jeszcze natworzyłam. W tym tygodniu modelina leżała w bezruchu, ale może uda mi się pod koniec przyszłego tygodnia coś ulepić... Jak na razie przedstawiam wam ostatnią panienkę królikową ( którą ulepiłam dla mojej mamy) oraz parkę dwóch baranków - kolczyków (także mieniących się, bo z perłowej Fimo).







Kolczyki poszły w świat przy okazji Wymianki Kurczaczkowej, której zdjęciowe podsumowanie można zobaczyć klikając tutaj.

Pozdrawiam ciepło i obiecuje nadrobić wszystkie moje braki w komentowaniu i mailowaniu!
taia from lavender forge

W czwartek Mój Ukochany miał urodziny, chciałabym z tej okazji także tutaj złożyć mu najserdeczniejsze życzenia i wkleić ten słodki obrazek (pochodzi z portalu Adonai.pl). 
100 lat kochanie! :*


czwartek, 5 maja 2011

Króliczka dla Babci

Kolejna z serii :) Według mnie pasowałoby nazwać ją Klementynką.( Poprzednia słodka różowa panienka otrzymała na imię Isia, dzięki Lusiaczce, która właśnie takie zaproponowała. ) Ta Króliczka zrobiona jest także z perłowej Fimo, niemal cała reszta to zwykła modelina. Chociaż uwielbiam wszystkie kolory, które nie są kolorami podstawowymi, lecz przeróżnymi wariacjami na temat tychże barw, to w tym przypadku jakoś mi się spodobało użyć "po prostu" niebieskiego, "po prostu" czerwonego i "po prostu" żółtego (poza tym czasu miałam niewiele, nie mogłam sobie pozwolić na "mieszanie"). Głowa Króliczki nieco mi się rozciągnęła, gdyż musiałam nabić ją na wykałaczkę, przez co nabrała ona trochę żartobliwego wyglądu. Zresztą zobaczcie sami :)




Ta zielona Króliczka powstała dla mojej mamy. Wrzucę niebawem jeszcze więcej jej zdjęć!

Na koniec tej notki polecam odsłuchać radosną, wiosenną piosenkę "In April" grupy Wonderwall. Chociaż stara jak świat i chociaż kwiecień niedawno minął to jednak w obliczu tych ochłodzeń paskudnych uważam, że może się przyda i komuś z was poprawi ona humor :)


Pozdrawiam ciepło, trzymajcie się zdrowo!
taia from lavender forge

sobota, 30 kwietnia 2011

Panienka Króliczeńka

Siedzę sobie przed komputerem w ten wiosenny, przedostatni kwietniowy wieczór. Po biurku biega mi jedna z moich myszek, imieniem Szufelka (koniecznie muszę moim panienkom poświęcić kiedyś osobny post - są przekochane!), a w głośnikach leci piosenka Arki Noego, którą się z wami dzieliłam w tym poście. W sercu czuję słodką spokojną radość, bo miałam dzisiaj dość trudny dzień, ale znowu miłość okazała się być silniejsza od wszystkiego co niefajne na tym świecie. Korzystając ze swojego dobrego humoru pragnę wam dzisiaj przedstawić Króliczkę, z której jestem szczególnie zadowolona. Nie sądziłam, że potrafię ulepić coś tak słodziutkiego, a tu proszę - jakoś tak samo wyszło. Polubiłam szczerze to lepienie długouszastych. Ten tutaj migocący egzemplarz (sierść jest zrobiona z perłowej Fimo) był prezentem Wielkanocnym dla mamy od mojego Piotrka. Zrobiłam też jeszcze inne króliczki dla babci i dla swojej mamy, także przygotujcie się na prawdziwy wysyp słodyczy (który będę dawkować w kolejnych postach) :) Ta różowa panienka nie posiada niestety imienia, ale może się jeszcze jakiegoś doczeka. Chętnie poznam wasze propozycje! Jak wam coś wpadnie do głowy to proszę, napiszcie w komentarzach!
Muszę się wam też przyznać, że zgłosiłam tego mego tworka do konkursu organizowanego przez grę internetową, w którą sobie grywam od czasu do czasu (no dobrze, przyznaje się, codziennie :P). Wyniki tego konkursu powinny ukazać się do poniedziałku, a nagrodami są bonusy w grze :)

Poniższe zdjęcia zostały zrobione jeszcze zanim polakierowałam i posypałam sukieneczkę białym mieniącym się na fioletowo-różowo brokatem. Musicie mi to wybaczyć, ale był to okres przygotowań do Świąt  i to nie króliczki były w tedy najważniejsze :)





Pozdrawiam ciepło i jeszcze kwietniowo!
taia from lavender forge

PS: Wieść niesie, że zarówno u Lusiaczka, jak i Katarzynki można się załapać na zabawę Podaj Dalej. Koniecznie zajrzyjcie tu http://galeriaam.blogspot.com/2011/04/zapraszam-do-zabawy.html i tutaj http://kasiulkowo-katarzynka.blogspot.com/2011/03/na-blogu-zuzanny-znalazam-fajna-zabawe.html Sama chętnie bym się do tych zabaw zgłosiła, ale warunkiem jest zorganizowanie później takiej samej u siebie, a jeśli o to chodzi, to na razie mi tego typu atrakcji wystarczy :)

środa, 27 kwietnia 2011

Wielkanoc w Lawendowej

A co mi tam... Niech będzie tak trochę osobiście...
Najpierw o Wielkanocnych kartkach. Otóż miałam wysłać jedną w ramach Wymianki Kurczaczkowej. Na początku chciałam zrobić jakąś neutralną, bo nie znałam tej osoby, do której miałam wysłać moją paczkę (jedyne informacje o niej mogłam zaczerpnąć z jej bloga) i nie chciałam urazić jej wysyłając chrześcijańską kartkę. Podzieliłam się swoimi wątpliwościami z moim Piotrkiem, a on podsunął mi do głowy taką myśl, że niby czemu mamy się bać, że kogoś urazi wysłanie kartki z okazji najważniejszego wydarzenia, jakim jest dla nas Zmartwychwstanie. Być może nawet powinniśmy zrobić coś takiego (oboje studiujemy teologię). Podłapałam tę myśl. Nie mam nic przeciwko temu, aby dostać kartkę z króliczkiem, czy kurczakiem i ogólnymi życzeniami, od kogoś, kto to Święto nie przeżywa jako wydarzenie religijne, więc tak samo nie wydaje mi się, bym mogła kogokolwiek urazić składając życzenia z okazji Tego, co w moim życiu gra kluczową rolę... Udało mi się nabyć naklejki z Jezusem Zmartwychwstałym u nas na wydziale w księgarni św. Jacka i tak oto powstały dwie karteczki (chciałam zrobić ich więcej, ale jakoś się nie udało).

Kiedyś był taki zwyczaj, że obdarowywało się swego kawalera własnoręcznie ozdobionym jajkiem. Ponieważ uwielbiam tworzyć dla "mojego kawalera", to z wielką ochotą ten zwyczaj odnowiłam. Co roku, w Wielkanoc, szykuje dla mojego Ukochanego pisankę. Tym razem jednak postanowiłam ulepić jajko ze świecącej modeliny Fimo (nie ma szans żeby się zepsuło i stłuczone paskudnie śmierdziało) i dolepić do niego królika z miedzianego koloru (o którym wiedziałam wcześniej, że bardzo się memu Piotrkowi podobał). Oczywiście musiałam gdzieś przemycić serduszko i padło na nosek. Tych króliczków o romantycznych narządach powonienia powstało więcej, ale o tym, to jeszcze z pewnością wiele napiszę w kolejnych postach :P


Na koniec piosenka. Bo nie tylko Boże Narodzenie ma swoje muzyczne przeboje - Wielkanoc także takie posiada. Ten poniżej, to jak dla mnie, właśnie jeden z nich.



Pozdrawiam świątecznie życząc wszystkim prawdziwej radości!
taia from lavender forge

czwartek, 21 kwietnia 2011

Króliczek, Kurczaczek i Kaczuszka

W końcu mogę już przestać niepokoić się o paczuszki, które wysłałam. Pierwsza z nich to była nagroda w Zabawie Parapetowej, która bezpiecznie i cało dotarła do Katarzynki z Zacisza.... Druga to paczuszka przyszykowana przeze mnie dla Oazy z Nitkowego Świata na Wymiankę Kurczaczkową. Dzisiaj przyszło do mnie potwierdzenie odbioru, więc myślę, że chyba mogę pokazać co też udało mi się na tamtą okazję ulepić. Tak oto przedstawiam wam: Króliczka (zrobionego z brokatowej, metalicznej Fimo), Kurczaczka i Kaczuszkę.








Pozdrawiam ciepło życząc przy tym dobrego przeżycia Triduum Paschalnego!
taia from lavender forge
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...