Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 sierpnia 2016

Morski Potwór

Hello! Wspomniałam już, że wzięło mnie na lepienie smoczków, a wszystko zaczęło się od tego Małego Brzdąca...


W pewne niedzielne popołudnie zainspirowana wielogodzinny przeglądaniem Pinteresta (też mam tam konto i serdecznie Was na nie zapraszam <klik> :D ) wyciągnęłam z szafki moje ostatki modeliny i ulepiłam ją - morską syrenę wśród smoczków, strasznego krakena z odmętów, mieszkankę głębin i rafy koralowej - jednym słowem Morskiego Potwora w wersji "posłódź coś razy dwa i posyp żelkami ";).



Prawda, że można się przestraszyć ? :)





Pozdrawiam ciepło i życzę wielu morskich wakacyjnych przygód!
taia from lavender forge

czwartek, 11 sierpnia 2016

Lotopałanka w Aeroplanie

Hello! Gdy szukałam ostatnio inspiracji związanych z wyzwaniem dotyczącym Australii odkryłam niesamowite zwierzątko, które totalnie mnie zauroczyło!

Lotopałanka to mały australijski gatunek torbacza, który właściwie byłby zwykłą wiewiórką, gdyby nie fakt, że posiada fałdy skóry, które pozwalają jej na lot ślizgowy na całkiem spore odległości. Tak zauroczyły mnie wielkie oczy tego niewielkiego wiewióra, że już nie było dla mnie ratunku - musiałam ją ulepić!




Początkowo moja Lotopałanka miała mieć tylko czapkę lotnika, ale mój mąż namówił mnie, bym ulepiła ją w samolocie. Tak oto powstała Lotopałanka w Aeroplanie!




Jest malutki torbacz, jest zew przygody i wiatr we włosach, jest powiew szaleństwa - jednym słowem - jest Australia (według Lawendowej Kuźni :D).



Lotopałankę w Aeroplanie zgłaszam tu:


A Was gorąco pozdrawiam i życzę mnóstwo wakacyjnego przygodowania! Bierzcie przykład z szalonej Lotopałanki :D
taia from lavender forge

czwartek, 28 lipca 2016

Dragon Fruit

Hello! Ostatnio dopadła mnie mania lepienia smoczków. Powoli powstaje ich cała seria. Dzisiaj zapraszam Was do poznania jednego z nich.

Jako, że w Szufladzie jest właśnie aktualne owocowe wyzwanie, a ja robiąc zamówienie na Fimo zupełnie spontanicznie i nie pasująco mi do niczego wzięłam Limonkowy kolor nr 52 nie miałam, no po prostu nie miałam wyjścia - musiałam ulepić Owocowego Smoczka!


Limonkę lekko rozjaśniłam dla bardziej świeżego efektu, ale figurka przegrzała mi się w piecu, przez co kolor trochę pociemniał. Kiedy to zobaczyłam byłam zaskoczona efektem, bo Smoczek wyszedł taki trochę "dożynkowy", ale po chwili uznałam, że wcale na tym nie stracił.



Smoczek oczywiście wprost ugina się pod ilością owoców. Pierwsze dostał "kolczyki z czereśni", a potem już samo poleciało!


Muszę wam zdradzić, że to co najbardziej lubię w lepieniu smoczków to ilość szczegółów jakie mogę im dodać. Schodzą na to naprawdę godziny, ale jest to niezwykle relaksujące! Lepsze nawet niż antystresowe kolorowanki :D


Świetnie bawiłam się też przy sesji zdjęciowej! Mam nadzieję, że i Wam spoglądanie na te pełne soczystych owoców zdjęcia doda energii! No i oczywiście na koniec musi być malutki plener :)


Jestem bardzo ciekawa co sądzicie o moim Owocowym Smoczku! Wrzucam go pędem na to wyzwanie:


i lecę podjeść jeszcze trochę borówek zanim całkowicie w niewyjaśnionych okolicznościach znikną ze stołu w kuchni.
Pozdrawiam cieplutko, keep calm and eat fruit!
taia from lavender forge

sobota, 23 lipca 2016

Inspirowane Gorjuss

Hello! Ostatnio ćwiczyłam sobie mój skill modelinowy próbując ulepić figurkę inspirowaną Gorjuss dla mojej przyjaciółki z pracy...

Dei bardzo lubi czytać książki i podoba jej się motyw dziewczynki zwanej Gorjuss. Ja połączyłam te dwie rzeczy by ulepić dla niej figurkowego umilaczka. 


Jako, że był to prezent dla fanki orientu nie mogło zabraknąć gadżetu w mangowym stylu - czyli czapeczki z uszami! Aby wszystko wyszło takie bardziej vintage użyłam bardzo skąpego wachlarza kolorów. Oprócz białej, czarnej i cielistej FIMO przetestowałam jeszcze dwa nowe odcienie: FIMO Effect perłowo-różany nr 207 oraz FIMO Soft bordowy nr 23. Do drobnych detali użyłam FIMO Effect Soft  Peach nr 405. Policzki zaróżowiłam cieniem do powiek.


Bardzo mi się spodobało to połączenie kolorów i z pewnością jeszcze je kiedyś przy którymś z moich projektów użyje. Uwielbiam takie stonowane, pudrowe klimaty! Jestem bardzo ciekawa co Wy o tym sądzicie!


Pozdrawiam cieplutko!
taia from lavender forge

piątek, 22 lutego 2013

Mały Elfik wypatruje już wiosny

Znacie te dwa blogi:
Klamentyna robi cudne rzeczy z modeliny, a niedawno zrobiony pierścionek-motyl po prostu odjął mi mowę - był tak pięknie wykonany!
Katalin natomiast tworzy niesamowite wisiorki-dziewczynki, zwane chibi.
Te dwie, twórcze osóbki, zainspirowały mnie do zrobienia drobnego Elfika, który wyglądając z "ledwo co" otworzonego kielicha kwiatu wypatruje stamtąd wiosny. Elfik początkowo miał być wisiorkiem, ale w końcu został ozdobą do powieszenia lub wstawienia do doniczki przy pomocy patyczka do szaszłyków. Na wisiorek wyszedł jednak trochę za bardzo infantylny, za to w doniczce jest uroczą i ciekawą ozdobą - idealną na przykład na czas, kiedy kwiatek akurat przekwitnął, lub jako stroik do bukietu ;).
Dość już jednak tego pisania - teraz zapraszam na masę zdjęć!

 





Pozdrawiam cieplutko!
taia from lavender forge

piątek, 9 listopada 2012

Wesoły zwierzyniec...

... na dobry weekend. Mam nadzieję, że panna króliczka i piesek w łatki przyniosą wam odrobinę uśmiechu :). Figurki powstały już jakiś czas temu na tę loterię.






O tildowej Kornelii więcej było tutaj :)

Pozdrawiam cieplutko!
taia from lavender forge
PS: Małgosiu, poznajesz karteczkę?

piątek, 12 października 2012

Profesorski Piesek

Zostałam poproszona o zrobienie z modeliny jamnika, który miał być prezentem dla pewnej Pani Profesor. Co prawda, chyba jamnik to mi za bardzo nie wyszedł, może raczej jakaś wariacja na temat Scooby-Doo, ale za to myślę, że udała mi się nawet ta "poetycka" stylizacja. Piesek został tak ulepiony, by być podstawką na długopis. Jest też przez to całkiem spory. Zobaczcie jak powstawał :)





A tak wygląda gotowy i w swoim żywiole - wśród książek :)





Pozdrawiam cieplutko i jesiennie!
taia from lavender forge

PS: Post ten chce w szczególny sposób zadedykować największej znanej mi blogowej wielbicielce jamników, a mianowicie Kasi z bloga: http://filcakiispolka.blogspot.com/ :)

sobota, 22 września 2012

Proszę państwa oto miś...

Miś jesienny. Ulepiony z myślą o tej loterii fantowej. Chyba powinniśmy życzyć misiowi różanych snów, bo pewnie za niedługo położy się, by przespać całą zimę. My tymczasem wybierzmy się zapolować na żołędzie i kasztany :).






Miłej niedzieli kochani! Koniecznie wybierzcie się na jesienny spacer :)
taia from lavender forge
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...