Pokazywanie postów oznaczonych etykietą origami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą origami. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 października 2011

Ptaszkowy zaległy post niedzielny

Wybaczcie, że wczoraj nic nie zmieściłam. Miałam to zrobić wieczorem, ale byłam tak padnięta, że usnęłam. Dzisiaj za to zamieszczę dwa posty, żeby nadrobić zaległości! Z mojego zaniedbania przynajmniej tyle dobrego, że mam dowód na to, iż postów urodzinowych, nie przygotowywałam sobie wcześniej, ale piszę je na bieżąco, chociaż, jak widać różnie mi to wychodzi :P. 
Post zaległy będzie ptaszkowy. Pamiętacie jeszcze Gile na jarzębinie ? Albo Delikatne ? Otóż takich ptaszków jeszcze trochę nie tak dawno powstało - a oto i one :)





Pozdrawiam was ciepło i do zobaczenia wieczorem (napiszę poniedziałkowy post :) )!
taia from lavender froge

Ten post jest częścią urodzinowego eventu 7 postów przez 7 dni :)

niedziela, 20 marca 2011

Dzielny lew i płochliwa gąska

Znowu będą kolczyki. Tym razem dwie pary, które są zupełnym przeciwieństwem. Sam tytuł postu od razu to mówi :) Na początek modelinowy król zwierząt, nie groźny jednak; z wyrazem twarzy mówiącym o tym, że to rozsądny władca. Kolorowy, z zabawną nutką, którą uzyskał dzięki wielkim oczom z obfitymi brwiami. Rozmiarowo trochę duży, no ale w końcu to lew, a nie jakiś tam kociak:)




A teraz poproszę o szczególną uwagę, gdyż będę się chwalić moim delikatnym cudeńkiem. Świeżuteńkim, bo zrobionym wczoraj. Recyklingowym, bo z tektury, starego skryptu z Antropologi Teologicznej, drucików, dwóch koralików (każda). Tylko lakier do paznokci, którym je potraktowałam ekologiczny raczej nie był, bo zapach miał drażniąco chemiczny... Nie przedłużając już mojego popadania w samozachwyt prezentuje aż 4 zdjęcia niewielkich, delikatnych, papierowych Gąsek w terenie:) Tak, tak, to kolczyki i można je bez obaw nosić! Coś mi się zdaje, że na tej jednej parze nie poprzestanę:)




Pozdrawiam wiosennie (od poniedziałku ma być znowu coraz cieplej!)
taia from lavender forge

PS:Przypominam o mojej Zabawie Parapetowej :)

Ja sama zgłosiłam się do Wymianki Kurczaczkowej u Agnieszki MD :)
Jestem strasznie podekscytowana, bo to moja pierwsza wymianka :)

sobota, 20 listopada 2010

Pohárek

Tytułowy Pohárek jest kubeczkiem zrobionym metodą orgiami, który idealnie nadaje się do tego, aby zapakować do niego kolczyki, czy inny drobny upominek dla bliskich. Robi się go bardzo prosto. Potrzebny jest tylko kwadratowy kawałek papieru, który następnie składamy wzdłuż przekątnej, a rogi powstałego trójkąta zaginamy ku środkowi. Teraz wystarczy górny trójkąt wsadzić w kieszonkę powstałą z tych bocznych i gotowe. Wiem, że to wszystko skomplikowanie brzmi, ciężko jest wytłumaczyć jak coś poskładać bez pokazywania, więc na stronie www.orgiami.cz wynalazłam instrukcję obrazkową.
Żeby ułatwić sobie życie i masową produkcję kubeczków zrobiłam z białej kartki papieru przykładowy kubeczek i potem tylko odginałam boczne trójkąty według niego. Nazwałam go sobie dla szpanu Formą K2 :D (K1 też jest ale mniejsza :P ). Od razu piszę, że tylko pierwszy róg odginam według formy, drugi lepiej już bez niej (czasem i pierwszy wyjdzie krzywo, ale dzięki formie mam już jakiś punkt odniesienia).
Nie odginam tylnego trójkąta, bo służy mi on jako wieczko. Gdy wsadzę już kolczyki do środka to składam go do przodu i wsadzam w kieszonkę (tak jak zrobiłam to z przednim trójkątem). Trzyma się naprawdę dobrze i trzeba lekko wygiąć kubeczek żeby go potem otworzyć, dlatego też nie zamykam ich na zapas, tylko zostawiam te rożki nie zagięte aż do czasu, gdy kubeczki będą już pełne.
Oczywiście kubeczki bardziej lub mniej obficie dekoruję, żeby było ładniej i ciekawiej.


Pozdrawiam kubeczkowo
taia from lavender forge

PS: Post o kubeczkach jest jakby prologiem zapowiadającym cykl poświęcony Bożonarodzeniowym przygotowaniom. W niedziele zostanie nam tydzień do adwentu i najwyższy czas, aby ruszył Warsztat Pomocników Świętego Mikołaja, który to będzie przygotowywał upominki dla bliskich, żeby tym samym obdarować ich iskierkami radości. Zachęcam i was do tworzenia prezentów i prezencików oraz twórczego i oryginalnego ich pakowania. W następnym poście będzie o kubeczkach na Świąteczne upominki i tym samym ruszy z kopyta Bożonarodzeniowy cykl. A w ramach obrazkowej zapowiedzi kolejnego posta zdjęcie kubeczka z zeszłego roku.

sobota, 30 października 2010

Smukłe jesienne szaraczki

Zachęcam Was, Drodzy Czytelnicy,  do wyjścia na długi jesienny spacer. Działają niezwykle inspirująco...

Widzieliście kiedyś zająca na polu? Taki szaraczek kicający wśród źdźbłów niczym mała torpedka. Jakoś ten zwierzak, mimo swoich wielkanocnych zajęć w stylu malowania jajek, kojarzy mi się z jesienią. Moje kolczykowe szaraczki zrobiłam z papieru do pakowania kupionego dawno temu w IKEA. Niby to papier w kwiatki, a i tak jakiś taki jesienny. To chyba przez ten przygaszony błękit i szaro-beżowe tło we wrzosowe kropeczki. Po polakierowaniu zrobił się trochę ciemniejszy, co dodatkowo podkreśliło owo przygaszenie. Według mnie te smukłe (gdyż mają zdecydowanie podłużną formę) kolczyki idealnie wpasowują się w to co dzieje się teraz za oknem :)

Instrukcję jak zrobić króliczka znalazłam tu.



Żeby utwardzić papierowe kolczyki po prostu pomalowałam je lakierem do paznokci. Pamiętacie wisiorek z ptaszkami, który prezentowałam kilka postów wcześniej? Nosi się dobrze i bez uszkodzeń :)

Pozdrawiam szaraczkowo :)
taia from lavender forge

poniedziałek, 25 października 2010

Delikatnie...

Drodzy czytelnicy czujecie już rano to charakterystyczne szczypanie w policzki? Zima zbliża się wielkimi krokami, a do Lawendowej Kuźni przyleciały delikatne, białe jak śnieg, błyszczące jak szron  origamowe ptaszki....

Takie delikatne biało-różowe kolczyki to może nie do końca moje klimaty, ale jestem pod wielkim urokiem Królowej Śniegu. Co prawda jest ona czarnym charakterem, to chyba najpiękniej ujęta fam fatale w historii literatury. Mam nadzieję, że nikt z was nie będzie miał mi za złe, że przywołuje już zimowe klimaty. Nie lubię być taka „hop do przodu”, ale trzeba przyznać, że druga połowa jesieni to coraz zimniejsze dni i coraz ciemniejsze wieczory…

Kolczyki powstały poniekąd z myślą o wyzwaniu w art-piaskownicy .




Podobne kolczyki oraz naszyjnik zrobione przy pomocy metody origami możecie znaleźć w tym poście :Gil na jarzębinie

Pozdrawiam delikatnie i błyszcząco :)
taia from lavender forge


niedziela, 10 października 2010

Gil na jarzębinie

Nie wiem jak Wy, drodzy czytelnicy, ale ja uważam, że aby posiadać oryginalną biżuterię wcale nie trzeba być miliarderem, można ją z łatwością zrobić samemu bez inwestowania kroci w przeróżne skomplikowane półprodukty...

Nie tak dawno temu wpadł mi do głowy pomysł aby zrobić kolczyki z papieru. Chciałam, żeby była to prosta forma origami, tak, by można ją było wykonać w sporym pomniejszeniu. Wybór padł na ptaszki. Po drobnych modyfikacjach i polakierowaniu lakierem do paznokci były gotowe do tego, by pełnić rolę kolczyków. Ponieważ pomysł origami przypadły mi do gustu postanowiłam zrobić je w różnych kolorach. Od razu też nabrałam chętki na naszyjnik. Miał to być długi wisiorek zakończony „kitką” z koralików i owych ptaszków. Chciałam by był w jesiennej tematyce i kojarzył się z gilami siedzącymi na jarzębinie wśród jesiennych kolorowych liści. Efekty mojej pracy możecie ocenić sami :)






Trwałość tych maleństw jest ciągle w fazie testowej, ale po pierwszych kilku razach noszenia mogę stwierdzić, że całkiem nieźle się trzymają jak na tworzywo z którego są zrobione, czyli papier. To chyba zasługa lakieru do paznokci.

Formę ptaszka wzięłam z tej oto książki: „Bajkowy świat orgiami. Ludziki, zwierzęta, kwiaty.”, Zulal Ayture-Scheele wyd. Delta



Darmowe formy origami możemy znaleźć bez problemu  w Internecie między innymi tutaj: http://dev.origami.art.pl/diagramy.php?dzial=fla i tutaj (naprawdę dużo!): http://www.origami.cz/welcome.html (ta czeska strona dodatkowo może czasami poprawić humor ;P)



Pozdrawiam jarzębinowo!
taia from lavender forge
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...