piątek, 6 stycznia 2012

Kartki i stojaczek

Witajcie w nowym, 2012 roku! Dziękuję wszystkim za życzenia i za pamieć, mam nadzieję, że ten rok będzie obfitował we wspaniałe i twórcze pomysły, czego wam z serca gorąco życzę!
Pierwszy post w 2012 będzie nietypowy dla Lawendowej Kuźni, bo pokażę wam nie biżuterię, ani nie maso-solne lepianki, lecz świąteczne karteczki. Do ich zrobienia użyłam papierów, które upolowałam w Empiku (znacie je już z wcześniejszych sesji zdjęciowych na Lawendowej :) ) o wdzięcznej nazwie "Santa's on his way...". W osiedlowym sklepiku natomiast, znalazłam bożonarodzeniowe naklejki, aż sama się zdziwiłam, że takie mieli. Karteczki nie są może jakimiś dziełami sztuki, ale uważam, że aniołki na ostatniej, niebieskiej, wyszły mi całkiem całkiem. Zrobiłam je z kawałka filcu, różowej wstążeczki i tekturki.







Pragnę wam jeszcze pokazać jaki niezwykły i pomysłowy prezent dostałam pod choinkę od mojego ukochanego. Prezent ów jest także wytworem handmade'owym, więc mam nadzieję, że wybaczycie mi to drobne chwalipięctwo... 
Moja druga polówka skonstruowała dla mnie stojaczek na kolczyki! 
Jestem nim po prostu urzeczona :) Aż chce się lepić nowe tworki, by móc je na nim wieszać :) 
Po stokroć jeszcze raz Ci dziękuję kochanie :*



Pozdrawiam cieplutko w ten deszczowy Świąteczny dzień :)
taia from lavender forge

piątek, 30 grudnia 2011

Anioł Wesołych Świąt

oraz Anioł Cichej Nocy, takie oto dwa maso-solne tworki udało mi się ulepić jeszcze przed Świętami. Czy się dobrze spisały? Chyba nie wszystko wyszło tak jak powinno, wiem, że nie każdy miał wesołe i ciche Święta, ale myślę, że nie ma co się z tego powodu smucić, bo najważniejsze Boże Narodzenie przeżywamy przecież w naszych sercach...






Pozdrawiam cieplutko!
taia from lavender forge

niedziela, 25 grudnia 2011

Wesołych Świąt...

... pełnych ciepła, miłości, życzliwości. Mnóstwa smakołyków na stole i rodzinnej atmosfery. Niech Nowonarodzony zagości w waszych sercach obdarzając je pokojem. Niech zagoi wszystkie smutki i złe chwile i pozwoli posmakować tej prawdziwej radości!


Tego wszystkiego z całego serca życzę zaglądającym czasami do Lawendowej Kuźni,
taia from lavender forge

wtorek, 13 grudnia 2011

Lepie bałwanki...

... ale nie ze śniegu, lecz z Fimo. Pierwszą porcję bałwanków możecie zobaczyć w tym poście. Tak jak podejrzewałam w tamtym poście - bałwanów więcej powstało. Są i takie maciupeńkie wkrętki,że aż zdjęcie ciężko im zrobić są też trochę większe wiszące, tym razem nieradioaktywne. Któryś ma kolorowy szaliczek, jeszcze inny to słodka dziewczynka - bałwalinka, komuś się trochę zadek przypalił, więc został obficie obsypany brokatem - jednym słowem wesoła to ferajna. 
Mam nadzieję, że tymi bałwankami uda mi się w końcu wywołać zimę. Nie wiem jak wy, ale ja tam coś czuję, że na Święta będziemy mieć biało:)










Pozdrawiam cieplutko! Witam nowych obserwatorów, mam nadzieję, że będzie wam się tutaj zawsze miło wracało :) Dziękuję wszystkim za przemiłe i dopingujące mnie niezmiernie komentarze!
taia from lavender forge

środa, 7 grudnia 2011

Gwiazdeczki i Choineczki...

... takie słodkie zawieszeczki, które można przyczepić do komórki, do torebki, do piórnika, do suwaka, jednym słowem gdzie tylko się da. Co myślicie o takim zabawnym,a zarazem świątecznym akcencie? Produkcja, jak widać seryjna, ale nie do końca, bo każda zawieszka jest trochę inna. Jestem bardzo ciekawa która z nich najbardziej wam się podoba...











Pozdrawiam ciepło!
taia from lavender forge
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...