sobota, 4 grudnia 2010

Guzik z bałwankiem

Cóż za biel! Chyba nic nie jest tak bielutkie jak świeżutki śnieg! Uwielbiam kiedy sypie, kiedy głuszy wszystkie hałasy, kiedy nie pytając się wpada do oczu, a czasem na kilka sekund jakiś płatek zatrzymuje się na koniuszku rzęsy. Najpiękniejsze płatki na rzęsach jakie widziałam, to te, które zdarza się mieć mojemu ukochanemu. Cudo po prostu! Jego ciemne oczy w tych płatkach wyglądają tak magicznie i bajkowo. Mogłabym w nie zerkać po tysiąckroć! Może to dlatego, że dla nas obojga zima to wyjątkowa pora roku (ale o tym to już nic w tej notce nie będzie – tajemnica ;P).
Będzie za to o kolczykach, które nie są co prawda ulepione ze śniegu, ale ze śniegiem bardzo się kojarzą i do śnieżnej pogody bardzo też pasują. Zresztą, czy się wam kojarzą i czy pasują, to sami najlepiej możecie ocenić :) Takie guzikowe bałwanki z samotną śnieżynką (jedna śnieżynka, ale jaka moc w niej drzemie! śnieżynka do śnieżynki i cała Polska zasypana :))



A to zdjęcie powyżej dodatkowo zgłosiłam do zabawy w art – piaskownicy.
Pozdrawiam bałwaniasto :)
taia from lavender forge

1 komentarz:

  1. Wow, jak bałwankowo! I jak cudnie opisujesz zimę:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...